|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
__Eenie_Meenie__
Początkujący
Dołączył: 22 Maj 2010
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Mysłowice
|
Wysłany: Sob 10:36, 22 Maj 2010 Temat postu: Moja wyobraźnia |
|
|
Postacie:
Nikola
Justin
Klaudia
Paulina
Mama Nikoli
Mama Justina
Catlin
Basia
Ewa
Christian
Miley
Selena
Jonas Brothers
Reporterzy
I część.
Pewnego dnia poszłam na koncert Justina w Krakowie. Wiem że on woli brunetki i wiem że na scene raczej by mnie nie zaprosił....ale..jednak.. zobaczył mnie zawiedzioną i poprosił mnie na scene. Byłam uradowana . Zaśpiewał mi baby i One Less Lonely Girl. Mój zły humor znów powrócił ponieważ zdałam sobie sprawę że już przez długi, długi czas go nie zobacze. W czasie gdy zeszłam ze sceny Justin mnie zawołał i powiedział:Wiesz że ta dziewczyna która wejdzie na scene jako pierwsza to będzie ze mną jeździć w trasy przez cały rok? Ja w tym momencie zaniemówiłam z wrażenia. Pytam sie: PROSZĘ!? No ale jeżeli nie chcesz to trudno.Powiedział rozczarowany. Ja powiedziałam: Ale nie, nie. Pewnie że chce!Justin uradowany zaśpiewał resztę i nadszedł czas na zdjęcia i autografy. Oczywiście zrobiliśmy se razem zdjęcie i dostałam autograf.Potem pojechaliśmy do mojego domu i on razem ze swoją mamą zostali u nas na jakiś czas. W końcu nadszedł ten dzień w którym musiałam wyjechać razem z nim w trase. Z jednej strony bardzo się cieszyłam ale z drugiej byłam smutna że muszę tyle czasu spędzić bez rodziny. Jednak Justin widząc mój smutek powiedział: Dla Ciebie zrobię wszystko! Jeśli będziesz się tak smucić przez cały rok to ja będę nieszczęśliwy! Weź ze sobą mamę! Wiem że ona jest ważna. Dlatego ja zawsze biorę swoją w trasę. Uradowana wyruszyłam w trase z Justinem, jego mamą i moją mamą. Po 16 godzinach podróży dotarliśmy do Atlanty. Odpoczeliśmy w jego domu, a potem wyruszyliśmy dalej. Dotarliśmy do LA , było to dla mnie ekscytujące ponieważ nigdy ale to nigdy tam nie byłam. Nadszedł czas występu i zaprosił mnie znów na scene ale tym razem z za kulis,Justin zdumiony moim głosem na scenie postanowił że przez cały rok będę z nim śpiewać.
II część
Nadszedł kolejny koncert, tym razem dobroczynny na którym Justin miał wystąpić lecz ja nie mogłam, ponieważ organizatorzy nie wyrazili zgody. Gdy weszłam z Justinem za kulisy oczy prawie mi wyskoczyły na widok innych moich idoli, pierwszy raz miałam okazje zobaczyć: Demi Lovato, Miley Cyrus, Selene Gomez i Jonas Brothers! Dostałam autografy od każdego i zdjęcie, na pamiątkę każdy dał mi swoją rzecz. Od Demi dostałam jej kurtkę, od Miley dostałam czapkę, od Seleny dostałam bardzo ładny t-shirt, a od Jonasków dostałam GITARĘ z której bardzo się cieszyłam. Miałam okazje aby porozmawiać z każdym z osobna. Po koncercie wracałam z Justinem, było bardzo ciemno a za Justinem jak zawsze podążały Paparazzi. Justin nie chciał aby nasza bliska znajomość się wydała i abym ja na tym nie ucierpiała.Zaczeliśmy rozmawiać..
-Za chwilę podjedzie tu mój ochroniarz akurat zdążysz wsiąść do samochodu za nim paparazzi wyjdą zza rogu- Powiedział mi Justin zmartwionym głosem,
-Ale ja nie chce Cię zostawiać zobacz jak jest ciemno!- krzyknęłam
-Cicho! Bo nas znajdą!- powiedział Justin
-Jeśli Ci się coś stanie nie wybaczę sobie tego że Cię zostawiłam!- Znów krzyknęłam
- Proszę! Jeśli mnie kochasz to zrób to dla mnie! Ja chce tylko i wyłącznie twojego bezpieczeństwa i abyś żyła normalnie!-Powiedział do mnie bardzo przekonywującym głosem. Nagle podjechało auto.
-No wsiadaj. Spotkamy się u mnie w domu. - Powiedział.
-Ale obiecaj... (Paparazzi- tu są! szybko!)
- Nie mamy czasu! Wsiadaj!- Krzyknął Justin
-..... że nic Ci się nie stanie! Że wrócisz rano cały i zdrowy! Te dzielnice nie są bezpieczne! - krzyczę z oddali.
-OBIECUJE! - krzyczy z oddali Justin.
Wróciłam do jego domu. Czekała na mnie moja mama i mama Justina.
-Oo.. Córeczko jak dobrze że jesteś, tak się bałam. - powiedziała do mnie moja mama
-Nie martw się. Nasz ochroniarz dobrze o nią zadbał- powiedziała mama Justina do mojej
-Mamo i Pani Bieber. Jeśli pozwolicie to chciałabym już się położyć. Jeśli Justin rano wróci albo wcześniej to bardzo was proszę. Powiedzcie mim-powiedziałam.
-Dobranoc- powiedziała moja mama
-Dobranoc- powiedziała Pani Bieber.
III część
Obudziłam się rano i zauważyłam że nadal nie ma Justina. W kuchni siedziała mama Justina z moją, widzę że moja mamą pociesza Panią Bieber. Podchodzę i pytam.
-Co się stało?
-Justin leży w szpitalu i jest w ciężkim stanie, jeszcze się nie obudził! Aa!-Mówi zapłakana Pani Bieber.
-Ale... jak to!?- chwyciłam się krzesła prawie mdlejąc, usiadłam na ziemi i zaczełam płakać. - Nie wybaczę sobie tego, mówiłam.. że go nie zostawie.. ale on nie słuchał!! DLACZEGO?!?!?!?!- Krzyczę zapłakana
-Córeczko nie martw się! Wszystko będzie dobrze!!-mówi moja mama.- Zjesz coś i pojedziemy do niego!
-Nie! Ja jadę teraz!!- wyszłam z domu i trzasnęłam drzwiami, weszłam do samochodu i kazałam szoferowi jechać do szpitala.
-Ale ! Twoja mama!- Mówi szofer.
-Nie obchodzi mnie czy ona mi zabroni ! JEDŹ!- krzyknęłam
-No dobrze jak sobie życzysz.
Po 15 minutach dojechaliśmy do szpitala, zapytałam się gdzie leży Justin i od razu tam pobiegłam. Gdy weszłam do sali zaczęłam głośno płakać i powtarzać:
-Dlaczego!Dlaczego! Dlaczego to mi, takie rzeczy się przydarzają!! DLACZEGO!!!!!??
Do sali weszła lekarka, informując o jego stanie. Po tym co powiedziała omal nie zemdlałam. Nie mogłam na niego patrzeć bo moje serce pękało, był strasznie poturbowany, miał złamaną rękę i nogę. Był pod kroplówką i pod respiratorem. Byłam załamana. Usnęłam na kanapie przy jego łóżku.. Obudziłam się po godzinie. Zobaczyłam że już przyszła mama Justina.
IV część
Mama Justina płakała. Dowiedziała się że stan Justina się pogarsza i nie wiadomo czy z tego wyjdzie, gdy to usłyszałam zaczęłam znów płakać, tak głośno że przyszła pielęgniarka i zaczęła mnie pocieszać, jednak nie udało się to. Nagle do pokoju weszła Catlin, zapytała się kim jestem, a ja odpowiedziałam że dziewczyną Justina, ona oburzona zaczęła krzyczeć:
-To ja jestem jego dziewczyną nie ty!
-Ciekawe od kiedy? Skoro jesteś jego dziewczyną czemu nie przyszłaś tu wcześniej? Ja wiem czemu! Bo dla Ciebie ważniejsze są zakupy od sklepu do sklepu... Nawet jakbyś przyszła to i tak wiem że jego dziewczyną nie jesteś bo ja nią jestem!- Powiedziałam
-Ty?!? No nie rozśmieszaj mnie, on by chodził z takim czymś jak TY?! No przepraszam Cię bardzo ale o chodzeniu z nim możesz pomarzyć!-Krzyknęła
-Raczej ty możesz pomarzyć! On dobrze wie że byłaś z nim tylko dlatego że jest sławny i ma kase! To się dla Ciebie liczy a nie on!
-A ty niby co wielka fanka! Ty niby nie lecisz na kase? No nie żartuj gdyby nie kasa nawet byś go nie znała bo by nie istniał w show-biznesie!
- Wiesz co? Ja nie lece na kase, kocham jego osobowość! Teraz bardzo Cię proszę... a właściwie rozkazuje Ci wyjść!
-Ty mi nie rozkazuj bo nie masz prawa!
Nagle wtrąciła się pielęgniarka i mama Justina
-Catlin! Nie masz prawa przywłaszczać sobie tego że z nim chodzisz! On nie jest z tobą i już nigdy nie będzie! Wyjdź!-Powiedziała zdenerwowana Mama Justina
-Tak właśnie, nie dość że zakłócasz spokój szpitala to jeszcze jesteś bezczelna! Wyjdź albo zawołam ochronę!- Krzyknęła pielęgniarka
-Dobrze, wyjdę ale potem niech Justin nie przychodzi do mnie mnie przepraszać bo nawet mu drzwi nie otworzę!
Catlin wyszła i w końcu zapanował spokój. Po dwóch godzinach zobaczyliśmy że Justin się obudził, podbiegłam do łóżka i powiedziałam:
-Boże! Jak ja się o Ciebie bałam! Dlaczego ty! Obiecałeś!
Justin ledwo co powiedział:
-Przepraszam, ale .........
-Co ale? Kto Ci to zrobił!?
-Szedłem drogą żeby zgubić reporterów, nagle do jakiegoś pomieszczenia wciągłą mnie dziewczyna i jeden chłopak.
-Co, co? Jaka dziewczyna?
-To była, to była....
-No kto to był?
-Catlin i jej chłopak nie wiem .. bo go nie widziałem..
-Ona tu jeszcze śmiała wejść?
-Ona tu była?!
-Tak była i upierała się że z tobą chodzi!
-Jak ona mogła?... Mamo?
-Tak synku?
- Chce mi się pić..
-Już Ci daję.
Nagle wszedł lekarz i powiedział:
-Musimy pani syna zabrać do ośrodka, tam za 3 miesiące powinien do siebie dojść. Czy zgadza się pani na to?
-Tak zgadzam się ale czy będę mogła go odwiedzać?
-Tak oczywiście ale tylko pani nikt więcej. Dziewczyna pani syna raczej nie może bo nie jest zbyt bliską rodziną.
Nagle Justin powiedział.
-Jak ona mnie nie będzie mogła odwiedzać to ja nie jadę!
- Justin, nie martw się to tylko 3 miesiące, jak już wyzdrowiejesz to się zobaczymy, proszę zrób to dla mnie i jedź to tego ośrodka.
Justin wyjechał razem z mamą, ja zostałam z moją w jego domu, bardzo często odwiedzał nas Christian kolega Justina. Zaprzyjaźniłam się z nim a potem zdarzyło się coś czego się obawiałam, zaczęłam czuć coś do niego i Justina równocześnie. Justina kochałam bardzo ale były chwile piękne w których Christiana kochałam bardziej. Nie chciałam zranić Justina ani Christiana, nie wiedziałam co robić, w końcu poradziłam się mamy co mam zrobić. Mama powiedziała:
-Kochanie, słuchaj głosu swojego serca, nie słuchaj tego co mówi Ci twój rozum. Wiem że postąpisz właściwie.
Następnego dnia powiedziałam Christianowi co czuję, rozmawialiśmy poważnie dość długo i doszło do czegoś czego nie chciałam, pocałowaliśmy się. Potem powiedziałam
-Nie chcę zranić Justina, nie chce żeby wasze relacje się popsuły!
-Ja też nie chcę, ale to jest silniejsze odemnie . Kocham Cię!
-Ja Ciebie też! Ale wiedz że do Justina nadal coś czuje.
-Zdecyduj, ja albo on. Potem daj mi znać.
Christian odszedł. Nadszedł wieczór. Usiadłam na tarasie patrząc się w księżyc, powiedziałam do siebie:
-Powiedz mi co mam robić. Proszę, którego mam odrzucić?
Nagle na kolana zleciało mi zdjęcie Christiana. Bardzo się zdziwiłam, ale wiedziałam że to właśnie Justin jest tym którego naprawdę kocham.
Położyłam się spać, jutro miał wrócić Justin i musiałam też powiedzieć Christianowi to że kocham Justina a nie jego, nadeszła ta trudna rozmowa.
-Powiedz. Czy kochasz mnie czy jego?
-Ja... wczoraj zrozumiałam że tak naprawdę kocham Justina, on jest tym którego kocham na prawdę. Bawiłam się z tobą swietnie ale jeśli to nie będzie dla Ciebie i mnie zbyt trudne to chciałabym abyśmy byli przyjaciółmi.
- Dobrze, rozumiem, nie wiem czy dam radę przyjaźnić się z tobą bo ja jednak coś do Ciebie czuję, ale chce spróbować przyjaźni. Teraz muszę iść.
-Paa..
-Paa..
Uściskaliśmy się na pożegnanie.
V część
Przyjechał Justin. Na jego widok zeszłam na dół i go mocno przytuliłam. Justin powiedział:
-Ale się stęskniłem, już nie mogłem się doczekać aby Cię zobaczyć!
-Ja też tęskniłam, a teraz się rozpakuj i muszę Ci coś powiedzieć.
Podczas gdy ja czekałam na Justina nasze mamy rozmawiały.
-Czy Justin całkowicie wyzdrowiał?
-Tak wyzdrowiał, bardzo się cieszę że już jest po wszystkim, a co działo się tu przez te 3 miesiące?
-Aaa bardzo dużo, Christian przychodził, dużo czasu spędzał z moją córką, potem ja rozmawiałam z moją córką o tym co ją wiąże z Christianem... ale reszta to już ich sprawa.
-No tak, nie możemy ich cały czas kontrolować.
Justin się rozpakował usiedliśmy na łóżku i zaczęłam mówić:
-Wiesz, twój kolega mi bardzo pomagał, po jakimś czasie zaczęło między nami coś się dziać...
-Co?!
-Ale wysłuchaj mnie dalej... on zakochał się we mnie a ja w nim... doszło do pierwszego pocałunku ale.
-POCAŁUNKU?!?! Ze mną się jeszcze nie całowałaś a z nim ?!
- ALE! Potem musiałam podjąć decyzję kogo kocham bardziej, serce mi powiedziało że to jesteś ty a z Christianem zostaliśmy przyjaciółmi.
- Trudno Ci było podjąć tą decyzję?
-Wiesz sama nie wiem, usiadłam wieczorem na tarasie i zapytałam sama siebie kogo bardziej kocham i kogo mam odrzucić, wypadło że mam odrzucić Christiana bo spadło mi jego zdjęcie na kolana.
- Czyli mnie kochasz bardziej?
-Nie, nie bardziej, jego nie kocham, kocham tylko Ciebie.
- Kocham Cię!
-Ja Ciebie też
Doszło do naszego pierwszego poważnego pocałunku. Potem nadszedł wieczór, ja poszłam do swojego pokoju i usnęłam. Nadszedł kolejny dzień, zeszłam na dół i zobaczyłam jak Justin kłóci się z Christianem. Wiedziałam że kłócą się o to co zaszło podczas nieobecności Justina, po 10 minutach Christian odszedł, a Justin wrócił i pierwsze co zrobił podszedł do mnie i powiedział:
-Nigdy Cię nie oddam! Rozumiesz? Nawet jak już Christian mi Cię odbierze to będę o Ciebie walczył! Kocham Cię!
-Ale co Ci do głowy przyszło że on Ci mnie odbierze?
-Bo teraz powiedział że będzie o Ciebie walczył i prędzej czy później ty mnie zostawisz!
-Nie! Ja Cię nie zostawię! Bo kocham Ciebie! Nie jego! To było przelotne!! Zauroczenie! Nic więcej!
-Ale mi na Tobie zależy! Nie chce Cię stracić !
-Nie stracisz! ... Jak on mógł, powiedział że spróbujemy przyjaźni... teraz to już z tego nic nie będzie ! Nienawidzę GO!
-Kocham Cię!
-Ja Ciebie TEŻ!!!
Po jakimś czasie poszłam z mamą na zakupy.. mama poszła potem na kawę a ja poszła oglądać ciuchy. Nagle podbiegł Christian i powiedział:
-Wiem że mnie kochasz! JA TEŻ CIEBIE KOCHAM!!!
-Odczep się! Ja Cię NIE KOCHAM!!! Zrozum to! Chciałam się z Tobą przyjaźnić! Ty mnie skrzywdziłeś! Myślałam że jesteś inny!!! Nienawidzę Cię! ODEJDŹ! Nie chce Cię znać!
-Ale ! Nie rób mi tego!
-Mogłeś pomyśleć o tym wcześniej! Teraz żałujesz! Już teraz tego nie odbudujesz!! NIE CHCE CIĘ ZNAĆ!!
-Ale...
-Nie ma żadnego ale!
Odeszłam. Wróciłam do domu i wszystko opowiedziałam z płaczem Justinowi. On mnie pocieszał i powiedział że będzie dobrze....
VI część
Następnego dnia poszłam razem z Miley na zakupy, a potem do kawiarni. Rozmawiałyśmy o jej związku i o moim związku, w końcu ona zapytała:
-Czy czasem nie uważasz że ty z Justinem to jest tylko sen.. że to się kiedyś skończy bo ty jesteś zwykła?
-Tak myślałam nad tym ale na razie jestem szczęśliwa i nie mam ochoty o tym myśleć.
-A słyszałam że coś łączyło Cię z Christianem, czy to prawda?
-Tak, ale to było przelotne, nawet nie wiedziałam co robię, ale potem zrozumiałam że Justina kocham bardziej.
-Wiesz że jak będziesz potrzebować pomocy to możesz na mnie liczyć?
-Dziękuje Ci bardzo, będę wiedzieć do kogo się zwrócić
-O już jest późno, muszę lecieć umówiłam się z Liamem. Przepraszam umówimy się jeszcze na jakiś wypad na miasto PA pa ;***
-No mam nadzieję pa ;***
Wróciłam do domu, w domu był Christian i rozmawiał z Justinem, popatrzałam się na niego i od razu uciekłam na górę... podsłuchałam ich rozmowę rozmawiali o mnie.
Justin powiedział:
-Dlaczego to zrobiłeś?
- Nie wiem to był impuls! Potem w tym centrum chciałem jej powiedzieć że ją przepraszam i że nie wiem co mnie napadło, a ona uciekła. Ciebie też przepraszam, nie chciałem niszczyć naszej wieloletniej przyjaźni ale to był impuls nie chciałem was zranić.
-Ja przyjmuje przeprosiny tylko teraz musisz przeprosić Nikole.
-Ale ona nie będzie chciała ze mną rozmawiać!
-Ja z nią porozmawiam, a potem dam Ci znać.
-Dobrze czekam... oo musze lecieć. Narazie!
-Narazie!
Ja szybko zeszłam ze schodów i powiedziałam:
-Christian! Zaczekaj... przyjmuje przeprosiny... nie wiedziałam że ty chciałeś tak się wytłumaczyć, a i przepraszam że podsłuchiwałam
-Dobrze nie ma sprawy
-Przyjaźń?
-Przyjaźń
-Dobra jak masz iść to idź PA
-PA
Potem poszłam z Justinem do parku rozmawialiśmy o tym o czym rozmawiałam z Miley.
Pokłóciliśmy się, bo powiedział że ja jestem zwykła i nie wie czy to będzie dobre rozwiązanie by być razem. Wróciłam z płaczem do domu i od razu poszłam do siebie..
Następnego dnia Justin miał wywiad.. pytali się go czy coś go ze mną łączy, on powiedział że to tylko ze mną przebywa bo chodzi o trasy. Gdy wrócił do domu nie odzywałam się do niego, tak jakoś mineło 3 miesiące. Miley poprosiła mnie abym poszła z nią na bal. Nadszedł dzień balu, wszyscy tańczyli aż nagle muzyka przestała grać..........
VII część
Na scenie pojawił się Justin. Wszystkie dziewczyny prawie zemdlały.... Justin spiewając piosenkę podszedł do mnie i jak skończył powiedział:
-Przepraszam, byłem głupi że to powiedziałem, żałuje... wybacz.
-Co ty myślisz, że się zjawisz i wszystko będzie dobrze?
- Nie nie oczekuje tego ale chce prosić o twoje wybaczenie. Przepraszam! Kocham Cię!
- Ja Ciebie też! Wybaczam Ci
Tańczyliśmy długo aż przyszedł koniec balu, poszliśmy do domu i ja poszłam spać. Następnego dnia Poszliśmy całą grupą na lody. Byłam JA, Justin, Miley, Selena, Demi, Jonasi i Christian. Nagle zebrało się pełno reporterów, pytali się Justina o mnie i co mnie z nim łączy, Justin powiedział że jesteśmy razem i że mnie kocha i nie chce się ukrywać, pocałowaliśmy się i przegoniono reporterów. Po całym dniu zabawy wróciliśmy do domu zmęczeni... Justin powiedział że za 3 dni jedziemy w trase po Europie, bardzo się cieszyłam że całe 6 miesięcy bez przerwy będę z Justinem.... Dni leciały i leciały, aż nadszedł dzień wyjazdu. Pierwszym przystankiem była oczywiście Polska ze względu na mnie, skontaktowałam się z przyjaciółkami: Ewą, Klaudią, Pauliną i Basią. Załatwiłam im wejście za kulisy, były szczęśliwe że mogą zobaczyć z takiego bliska Justina. Potem ja z nim zaśpiewałam i ku mojemu zdziwieniu przy rozdawaniu autografów każdy chciał też mój. Po wszystkim poszłyśmy razem z Justinem do parku zabaw.. graliśmy w kręgle, w bilard i różne inne gry.. potem rozmawiałam z moimi dziewczynami i zapytałam
-Nie zmieni się wasz stosunek do mnie? Nie będziecie mnie traktować inaczej ze względu na to że chodze z Justinem?
-Jak możesz tak myśleć że nie? Ja napewno zmienie po tym co się stało- Powiedziała Basia
-Ja nie będę Cię traktować tak jak kiedyś bo teraz jesteś kimś więcej niź zwykłą dziewczyną!- Powiedziała Ewa
Została Mi tylko Klaudia która była ze mną i nie zmienił sie jej stosunek do mnie, wiedziałam że ona jest moją najlepszą kumpela która mnie nie zostawi.
Następneog dnia już musiałam z Justinem wyjechać do Berlina. Nie chciałam się rozstawać z Klaudią, gdy się żegnaliśmy obie sie rozpłakałyśmy, wiedziałyśmy że długo sie nie zobaczymy w końcy ze łzami w oczach odjechałam.....
Gdy przyjechaliśmy do Berlina. Pierwsze co zrobiłam zadzwoniłam do Klaudi i rozmawiałyśmy całe 4 godziny.. Gdy się rozłączyłyśmy dopiero zobaczyłam czas trwania rozmowy xdd.... Na następny dzień był koncert.. Było tyle fanek i piszczały aż uszy bolały.... ja spiewałam razem z Justinem po koncercie znów zadzwoniłam do Klaudi, rozmawiałyśmy
-Cześć! Już po koncercie było super!
-Tak? Szkoda że nie mogę tam być
-No szkoda...
-Ale spójrz do tyłu!
Zobaczyłam tam Klaudię, byłam szczęśliwa!
-Skąd ty się tu wziełaś?
-Justin zaraz po waszym odjeździe zadzwonił i powiedział że zaraz podjedzie auto i że będę z wami jeździć przez 6 miesięcy!
-O BOŻE ! Ale się Cieszę!
Potem poszliśmy na lody było ekstra.. nagle zadzwoniły Basia z Ewą. Zaczeły mówić że się odegrają i że pożałuje tego że wogóle jestem z Justinem.. Wiem że coś knóły! Niestety zapomniały się rozłączyć. Usłyszałam ich rozmowe.
-Ona tego pożałuje! Nigdy więcej nie zobaczy Justina ! Już ja się o to postaram- Powiedziała Ewa.
-Ale czy ja wiem.. czy za daleko się nie posuwamy?
-Nie! Trzeba sie go pozbyć i sprawić że Nikola będzie Cierpieć!
Szybko pobiegłam do Klaudii i popłakałam się i opowiedziałam o wszystkim............
VIII część
Wróciłam z Justinem do domu, oczywiście Klaudia też była z nami ... Wieczory były super. Graliśmy w gry, śpiewaliśmy, tańczyliśmy aż do zmęczenia. Chodziliśmy po różnych miastach, zwiedzaliśmy zabytki. Pewnego dnia zadzwoniła Paulina mówiąc że musimy być czujni bo Ewa coś knuje. Rozmawiałyśmy o tym długo, ja powiedziałam:
-Już o tym wiem bo jak ostatnio zadzwoniła z groźbą zapomniała się rozłączyć i wszystko słyszałam co knuje razem z Basią.
-Basią? Nie, nie Basia się z tego wycofała bo wie że źle robi i nie wie teraz jak Cię przeprosić.
-Aha. Myślałam że ona też w tym będzie brać udział.
-Nie ona się wycofała. Poza Ewą i Basią, jak tam w trasie świetnie się bawicie pewnie?
-Tak i to nie wiesz jak, żałuje że nie możesz tu z nami być!
-A jak Ci się układa z Justinem?
-Bardzo dobrze, było kilka spięć ale wszystkie się wyjaśniły.
-To Świetnie! Ciesze się twoim szczęściem! Klaudia kogoś ma?
-Jeszcze nie ale zauważyłam że jak odpoczywa od zabaw to sms-uje z Christianem.
-Oo! Poznała jakiegoś Christiana?
-Ty też go znasz!
-Ja?
-No Christian! Kolega Justina!
-AA Ten?
-Tak ten!
-Ciekawe co z tego będzie.
- No może coś wyjdzie z tej znajomości   Bardzo bym się cieszyła jej szczęściem, Christian jest bardzo romantyczny.
-A skąd ty to wiesz?!
-A bo tam Justin miał kłopoty ze zdrowiem musiał wyjechać, a ja z Christianem mieliśmy mały romans.
-CO?!?!?!!??!?!?!?
-Ale nie martw się Justin o tym wie i teraz jest już wszystko dobrze
-Wy to jesteście para idealna. Ze wszystkim się zgadzacie
-No, Justin to idealny chłopak, no może nie idealny ale lepszego w życiu nie spotkałam
-Wiesz co ja muszę kończyć bo muszę iść z mamą na urodziny do kuzynki
-Dobrze, to baw się dobrze
-PA ;**
-PA ;***
Potem nie wytrzymałam i zapytałam się Klaudii co jest z nią i Christianem
-Czy Ciebie coś łączy z Christianem ?
-Wiesz, narazie to są tylko sms-y, ale oboje coś do siebie czujemy. Teraz widzę jaki on jest opiekuńczy , jest taki uroczy
-Wiem , wiem:)
-Do pokoju wszedł Justin i powiedział:
-No już wysiadać Dojechaliśmy i idziemy , musimy jeszcze zrobić próbę!
-Ok,ty już idź my sobie poradzimy
Justin wyszedł, a 5 minut potem ja wyszłam razem z Klaudią, musiałyśmy się ubrać i umalować żeby jakoś wyglądać Gdy spojrzałam zza kulis na scenę prawie zemdlałam. Był to koncert Tylko i wyłącznie Justina i było tam tyle fanek że moje oczy prawie wyskoczyły. Nadszedł występ, ja z Justinem wyszłam na scenę a Klaudia zza kulis się przyglądała. Zaśpiewałam z Justinem Baby, One Less Lonely Girl, One Time, Somebody to love, Up, Smile i That Should be me. Przy ostaniej piosence zazdrosna fanka wleciała na scene i podeszła do mnie wyrywając mi mikrofon i mówiąc:
-Ty zdziro! Nigdy nie będziesz z Justinem! Już ja tego dopilnuje!!! On jest mój! Nie twój!!! Spadaj! Teraz Ja Z NIM BĘDĘ SPIEWAĆ I JA POJADE Z NIM DALEJ W TRASE A TY TU ZOSTANIESZ!!!
Nagle Justin się odezwał
-Co ty sobie myślisz? Że co wlecisz na scene i mi zaimponujesz? Właśnie że nie, bo ja takiego czegoś nie znosze! Tym mi nie zaimponujesz! Ona mi zamponowała swoim spokojem i normalnością! Była moją fanką ale nie szlała jak ty i wiekszość! Rozumiem, jesteście moimi fankami! Ale przez to jaką macie obsesje zniechencacie mnie do tego żeby gdziekolwiek jeździć i potem się z wami spotykać, robić z wami zdjęcia, dawać autografy! Dziś Już koncertu koniec, teraz będę rozdawał autografy i pozował do zdjęć z wami, bo nie chce was ranić, bo jesteście moimi fankami! Kocham was, ale Ta oto Dziewczyna o imieniu Nikola jest ze mną! Narazie nie mam zamiaru tego zmieniać! Kocham Cię Nikola ! ;***
-Ja Ciebie też kocham!!!!!!
Pocałowaliśmy się a wszyscy zrobili OOOOOO..
Po koncercie i rozdawaniu autografów oraz zdjęć wróciliśmy do Busa.
-Ten dzień był szalony, a ty Justin choć się zdenerwowałeś to i tak kochasz swoje fanki i nigdy ich nie zawiedzesz! Kocham Cię ! ;*
-Ja Ciebie też ;**
Klaudia powiedziała :
-Jakie ty Nikola miałaś szczęście, tak Ci się udało, jesteście parą idealną !
Przytuleni do siebie zaczeliśmśmy się śmiać i odjechaliśmy.
Narazie doszłam do 8 części
Czekam na wasze zdanie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Starsweet
Administrator
Dołączył: 07 Maj 2010
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 18:45, 23 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
super, będe czytała
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|